Zupełnie Inna Opowieść ma już 10 lat. Dużo? Mało? Pytamy o to ludzi literatury. Pytamy ich też, jak im upłynęła ostatnia dekada, co stworzyli, czym się zachwycili, co planują. Dziś Małgorzata Rogala.

– Spełniłam marzenie o napisaniu cyklu z akcją w małym miasteczku. Mowa o Pełni i bohaterce Monice Gniewosz. Jednak wierzę, że najlepsza powieść jeszcze przede mną. Pracuję nad warsztatem, nad językiem, z każdym tekstem się rozwijam. Piszę coraz więcej powieści ze sztuką w tle, czuję, że to moja nisza. Chciałabym również napisać sagę rodzinną – mówi Małgorzata Rogala, pisarka, która zadebiutowała powieścią obyczajową „To, co najważniejsze” (2012), by ostatecznie skupić się na pisaniu powieści kryminalnych. Jest autorką m.in. książek „Kiedyś cię odnajdę”, „Ważka”, „Zastrzyk śmierci”, „Grzech zaniechania”, „Kopia doskonała”, „Cenny motyw”, „Ostatni skok”, „Niezbity dowód”, „Nic o tobie nie wiem”, „Za cenę śmierci”, „Opowiem Ci Bajkę”, „Na wieczne potępienie”, „Przerwany pokaz”, „Krzyk za oknem”, „Niebezpieczna obsesja”, a także opowiadań, m.in. w tomie „Awers”. 24 kwietnia ukaże się jej najnowsza powieść „Zbrodnia przed północą”. Pierwszą recenzję jej książki zamieściliśmy 21 marca 2019 roku, pierwszy wywiad (wideo) – 9 kwietnia 2019 roku.
Zupełnie Inna Opowieść: 10 lat – dużo? Mało?
Małgorzata Rogala: Gratuluję jubileuszu. Mimo zmian na rynku wydawniczym i rosnącej konkurencji, nie tylko jesteście jednym z najbardziej liczących się portali poruszających tematykę książek i czytelnictwa, ale wciąż podwyższacie sobie poprzeczkę, dbacie o jakość. Co do mnie, dziesięć lat temu nie sądziłam, że zostanę pełnoetatową pisarką, nie przypuszczałam, że to będzie możliwe. Ten czas upłynął w okamgnieniu i tak wiele się wydarzyło.
Debiutowałaś w 2012 roku, więc jesteśmy niemal równolatkami. Dziś jesteś autorką ponad dwudziestu powieści i wielu opowiadań. Z czym kojarzy ci się ten czas od debiutu? Dostrzegasz jakieś istotne kamienie milowe w swojej twórczości?
– Moment debiutu? Niedowierzanie i wielka radość, że spełniłam swoje marzenie. Później zaczął się czas nieustannego rozwoju, nauki cierpliwości, szukania swojej drogi, poznawania zasad rządzących rynkiem wydawniczym, szczęścia zaprawianego goryczą, przyjemności przeplatanej rozczarowaniami. W mojej twórczości dostrzegam kilka punktów zwrotnych: pierwszym z nich była publikacja „Zapłaty”, trzeciej książki w moim dorobku, która zapoczątkowała cykl o Agacie Górskiej i Sławku Tomczyku. To dzięki tej serii stałam się rozpoznawalna jako autorka książek. Drugim kluczowym momentem było wydanie „Kopii doskonałej”, książki ze sztuką w tle, przygodowej, z rozbudowaną warstwą obyczajową. Pisząc ją, wyszłam ze strefy komfortu, co nie przyszło mi z łatwością, ale warto było to zrobić. „Kopia doskonała” dała początek nowej serii z nieszablonową bohaterką, mnie zaś możliwość rozwoju. Trzeci punkt zwrotny to wznowienie „Kiedyś cię odnajdę”, mojej drugiej powieści w dorobku (a pierwszej kryminalnej). Jej drugi wydawca (Skarpa Warszawska) zaproponował mi kontynuację, co sprawiło, że zaczęłam pisać nowy cykl nazywany szkolnymi kryminałami.
Moment debiutu? Niedowierzanie i wielka radość, że spełniłam swoje marzenie. Później zaczął się czas nieustannego rozwoju, nauki cierpliwości, szukania swojej drogi, poznawania zasad rządzących rynkiem wydawniczym, szczęścia zaprawianego goryczą, przyjemności przeplatanej rozczarowaniami.
Czy gdybyś mogła cofnąć czas, zmieniłabyś coś w swoim pisarskich decyzjach (inne gatunki, tematy)?
– Wszystko, co napisałam, rozwijało mój warsztat i kształtowało mnie jako pisarkę, więc było potrzebne. Niczego nie żałuję, myślę o przyszłości, o tym, co chciałabym napisać.
Jak zaczęłaś pisać? I dlaczego?
– Zawsze lubiłam pisać, wymyślać historie. W szkole podstawowej tworzyłam w zeszycie w kratkę opowiadania o miłości dla swoich koleżanek z klasy. Przez wiele lat pisałam dziennik. Pomysł na książkę pojawił się, gdy już byłam dorosła, miałam męża i dzieci. W tamtym czasie powstał portal Nasza Klasa. Powrót do przeszłości sprawił, że w mojej głowie zakiełkowała historia, później zaś dowiedziałam się o konkursie literackim na „powieść dla kobiet”. Wzięłam w nim udział i, ku mojemu zaskoczeniu i radości, dostałam propozycję publikacji mojej debiutanckiej powieści.
Dokończ: Gdybym jednak nie została pisarką, to byłabym…
– … uboższa o pewne doświadczenia, uboższa o wiedzę, którą zdobywam, robiąc kwerendę do książek, nie poznałabym wielu ludzi i z pewnością byłabym nieobecna w mediach społecznościowych.
Uważasz swoje pisarskie marzenie za spełnione? Jeśli tak, to dlaczego. Jeśli nie, to co jest tym marzeniem?
– Spełniłam marzenie o napisaniu cyklu z akcją w małym miasteczku. Mowa o Pełni i bohaterce Monice Gniewosz. Jednak wierzę, że najlepsza powieść jeszcze przede mną. Pracuję nad warsztatem, nad językiem, z każdym tekstem się rozwijam. Piszę coraz więcej powieści ze sztuką w tle, czuję, że to moja nisza. Chciałabym również napisać sagę rodzinną.
Czego oczekujesz od literatury? Swojej literatury i literatury w ogóle.
– Oczekuję dobrych tekstów, napisanych z dbałością o język, książek, o których będę rozmyślać po lekturze, które poruszą mojej emocje i przemeblują mi w głowie to, co uporządkowane.
Jakie książki (albo inne dzieła kultury) cię ukształtowały – jako człowieka, jako pisarkę? (ulubione książki, ulubieni pisarze). Masz ulubionego bohatera literackiego? Swojego? Cudzego?
Wszystko, co napisałam, rozwijało mój warsztat i kształtowało mnie jako pisarkę, więc było potrzebne. Niczego nie żałuję, myślę o przyszłości, o tym, co chciałabym napisać.
– Czytam od szóstego roku życia. Wszystkie książki, po które sięgnęłam, miały wpływ na to, kim jestem. Jeśli chodzi literaturę dziecięco-młodzieżową, z sentymentem wspominam powieści Krystyny Siesickiej, „Jeżycjadę” Małgorzaty Musierowicz, historie tworzone przez Adama Bahdaja, Edmunda Niziurskiego. W szkole średniej zaczytywałam się w dziewiętnastowiecznej literaturze realistycznej. Nie mogę też pominąć serii z Panem Samochodzikiem Zbigniewa Nienackiego, dzięki której zainteresowałam się sztuką. A skoro przy niej jesteśmy… To, co nieustannie mnie rozwija i kształtuje moją wrażliwość, to obcowanie z malarstwem, architekturą i wytworami rzemiosła artystycznego. Uwielbiam chodzić do muzeów, podróżować, zwiedzać miasta, podziwiać zabytki, siedzieć w ogródku kawiarni i obserwować życie ulicy.
Jedną z moich ulubionych bohaterek literackich jest Scarlett O’Hara z „Przeminęło z wiatrem”. Mam również wielką słabość do „Wichrowych wzgórz”, które czytałam wiele razy w życiu.
Kiedy nie piszę, to…
– … przede wszystkim dużo czytam.
Nad czym teraz pracujesz?
– Właśnie skończyłam czwarty tom cyklu o miasteczku Pełnia („Zbrodnia przed północą” – red.) i jestem w trakcie redakcji tekstu. Później mam w planach kontynuację serii o Weronice Nowackiej, szkolnej pedagog.

