konkurs

Zdobądź „Ręce Boga” Macieja Torebko | KONKURS

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Initium mamy dla Was trzy egzemplarze powieści Macieja Torebko „Ręce Boga”.

Podkomisarz Ariel Janicki staje w obliczu niezwykle brutalnego morderstwa białostockiego komornika, któremu na powiekach wypalono tajemnicze znamię – symbol Ręce Boga. Śledztwo przybiera niebezpieczny obrót, kiedy okazuje się, że to tylko pierwsze z zabójstw, a sprawca odtwarza makabryczne zbrodnie opisane w Biblii. Co kieruje mordercą? Czy to zemsta, czy może szaleńcze wizje obłąkanego fanatyka?

Pytanie konkursowe:

Za co lubicie mroczne kryminały o psychopatycznych mordercach? Podajcie przykłady ulubionych lektur i koniecznie uzasadnijcie wybór.  

Bardzo jesteśmy ciekawi Waszych odpowiedzi. Nagrodzimy trzy najciekawsze, wyróżniające się kreatywnością i – co istotne – oryginalne, nigdzie nie publikowane wcześniej. Wpisujcie je w komentarzach pod tym wpisem, albo pod postem konkursowym na Facebooku.

Konkurs trwa od chwili publikacji tego wpisu do 27 stycznia, do godz. 23.59.

Regulamin

9 komentarzy

  1. Ach, mroczne kryminały! To jak taniec z cieniem, gdzie każdy krok może być ostatnim. Uwielbiam je za tę dreszczową atmosferę niewypowiedzianego zagrożenia, która sprawia, że przy lekturze zapominam o herbacie, aż robi się lodowata jak serce psychopatycznego mordercy.

    Jedną z moich ulubionych lektur jest „Dziewczyna z pociągu” Pauli Hawkins. Ta książka to jak rollercoaster w świecie skomplikowanych postaci i zwodniczych zwrotów akcji. Co ja mówię, to nie rollercoaster, to labirynt luster, gdzie każde odbicie może być zarówno prawdą, jak i kłamstwem. A finał? No cóż, jak w dobrym kryminale – zaskakujący i niepokojący.

    Ale wiecie co jest w tych książkach najlepsze? To, że sprawiają, że czuję się jak detektyw. Analizuję, dedukuję, czasem nawet mówię na głos „Aha! To było zbyt oczywiste, żeby być prawdziwe!”. I chociaż zwykle okazuje się, że miałam rację tylko w połowie, to ta radość z rozwiązania zagadki jest bezcenna.

    Mroczne kryminały to też przestrzeń, gdzie złe charaktery są fascynująco skomplikowane. Jak w „Milczeniu owiec” Thomasa Harrisa. Hannibal Lecter – kto by pomyślał, że można poczuć sympatię do kanibala? Ale Harris potrafił sprawić, że Lecter jest postacią, której nie da się jednoznacznie ocenić. To geniusz, esteta, a zarazem potwór. I ta gra kota z myszą z Clarice Starling… Po prostu mistrzostwo!

    Podsumowując, uwielbiam mroczne kryminały za to, że zmuszają mnie do myślenia, dają emocjonalny rollercoaster i pozwalają na chwilę wejść w buty detektywa. A kto by nie chciał rozwiązywać zagadek przy filiżance (zimnej) herbaty?

  2. Bo jest tak zły
    Jak samo zło
    Za nim w piekło
    by się szło
    I zwycięża
    co strach budzi
    Choć w morderstwach
    Się natrudzi..
    Coś tam w głowie
    zaskoczyło
    W ludzką bestię
    go zmieniło
    Jak odgadnąć
    Co mózg kryje?
    I dlaczego
    Dusza wyje…

    Iwtedy z ulgą
    Książkę zamykam
    Normalnością już
    Oddycham.

    Oprócz Hanibala Lectera
    Wiele filmów,
    Które można przerwać
    W każdej chwili

  3. Lubię takie mroczne książki, bo to dla mnie taka trochę masochistyczna rozrywka. Jestem bardzo wrażliwa i empatyczna, a do tego zawsze bardzo wczuwam się w postacie, zarówno te pozytywne jak i w „złoli”, bo staram się zrozumieć motywy ich działań, więc mocniejsze kryminały dosłownie mnie brudzą, a moja głowa niektóre pozycje musi wręcz odchorować, a ja… dalej je czytam! Chyba tkwi we mnie jakiś pierwotny gen, przez który ciągnie mnie do takich książek 😉 Najbardziej w głowie utkwiła mi ostatnio „Decyzja” Piotra Kościelnego. Ogólnie bardzo lubię nasze rodzime publikacje, bo uważam, że Polacy piszą świetne kryminały.

  4. Lubię mroczne kryminały o psychopatycznych mordercach, ponieważ dostarczają one napędu do rozwiązania zagadek i zaskakujących zwrotów akcji. Ulubioną lekturą jest dla mnie 'Milczenie owiec’ Thomasa Harrisa, ponieważ Hannibal Lecter to postać niezwykle fascynująca i nieprzewidywalna. Cenię sobie również 'Ostre przedmioty’ Gillian Flynn za mistrzowskie zaskoczenia i psychologiczną głębię postaci. Te książki po prostu wciągają od pierwszej do ostatniej strony!”

  5. Lubię mroczne kryminały o psychopatycznych mordercach z kilku powodów. Po pierwsze, fascynuje mnie psychologiczna głębia postaci negatywnych, a także sposób, w jaki autorzy kreują skomplikowane motywacje i tła tych postaci. Często są one niezwykle złożone i fascynujące. W takich powieściach czytam nie tylko o samych zbrodniach, ale także o psychologicznych i emocjonalnych aspektach działań bohaterów i antagonistów.
    Przykładem takiej lektury jest „Milczenie owiec” autorstwa Thomasa Harrisa. Ta książka jest znana z niezwykle realistycznej i przerażająco autentycznej postaci psychopatycznego mordercy, dr Hannibala Lectera. Harris w doskonały sposób przedstawia jego manipulacyjne umiejętności, a także wewnętrzną złożoność, co sprawia, że czytelnik nie potrafi oderwać się od lektury. Ponadto, „Cisza” Donny Tartt to kolejna lektura, która wzbudziła moje zainteresowanie. W tej powieści czytelnik wchodzi w świat tajemniczych zabójstw, a autorka w wyjątkowy sposób ukazuje psychologiczne mechanizmy działania mordercy oraz wpływ zbrodni na pozostałych bohaterów.
    Po drugie, lubię mroczne kryminały, ponieważ oferują one napięcie i emocje, które trudno znaleźć w innych gatunkach literackich. Często czytając tego rodzaju książki, czuję się wciągnięty w wir emocji i niepewności, co sprawia, że lektura staje się niezwykle absorbująca.
    Oczywiście, rozumiem, że nie każdemu musi odpowiadać taki rodzaj literatury z powodu swojej mrocznej tematyki. Dla mnie jednak, czytanie o psychopatycznych mordercach to sposób na zanurzenie się w niezwykle złożonych postaciach i emocjach, które w inny sposób trudno byłoby przeżyć.

  6. Twórczość Marka Krajewskiego urzekła mnie najbardziej! A zwłaszcza „Widma w mieście Breslau” i finał książki zachwyca mnie nieustająco pomimo upływu tylu już lat:) W literaturze tego zacnego gatunku zauważam niestety „jedynie słuszny” trend w licytowaniu się ilością ofiar i stopniem wyrafinowania modus operandi sprawcy! Choć trzeba przyznać, że „kreatywność” psychopatów jest nieograniczona niestety niczym w otaczającej nas rzeczywistości! I dzięki temu autorzy powieści mają skąd czerpać inspirację do swojej twórczości przelanej nie tylko na papier (i inne nośniki:). Wracając do sprawy to uwielbiam upór i wybitne umiejętności zawodowe detektywa Mocka. Może to wręcz obsesja w dążeniu do złapania sprawcy?! Generalnie to uwielbiam wszelakich detektywów, a zwłaszcza warto tu wymienić moich ulubionych w osobach: Philipa Marlowe, Sama Spade’a czy Harry’ego Boscha. Wypisz, wymaluj 🙂 wszyscy oni są bohaterami powieści. Przypadek?! Nie sądzę 🙂

  7. Książki tego typu pozwalają oderwać się od codziennej rutyny i monotonii dnia. Sprawiają, że serce bije szybciej, akcja wciąga, lektura nie usypia nawet po męczącym dniu pracy więc chętnie się po nią sięga. Książkę taką szybko sie czyta, a nie „męczy” tygodniami. Przyznaję, że czasem przerażająca fabuła wzbudza we mnie strach wieczorową porą (ha ha) ale mniejszy niż przy oglądaniu filmu. Może będę mało oryginalna jeśli wymienię tu „Milczenie owiec” T.Harrisa jako prawdizwy majstersztyk ze świetnie wykreowanym portretem mordercy, prawdziwy klasyk. Kontakt z kryminałami sprawił, że sięgnęłam kiedyś po „Jak człowiek staje się mordercą. Mroczne opowieści psychiatry sądowego” R.Taylora aby lepiej zgłębić co kryje się w umysłach ludzki popełniających takie zbrodnie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej