recenzja

W starciu z kłamstwem | Leszek Herman, Ideburga. Pod Trzema Cyrklami [recenzja]

„Ideburga. Pod Trzema Cyrklami” to awanturnicza opowieść o starciu prawdy, wspieranej przez odwagę, dedukcję i determinację z kłamstwem jako narzędziem bezwzględnego zła, orężem, którym można nawet zadać śmierć – pisze Przemysław Poznański.

Leszek Herman – autor znany z doskonałych powieści sensacyjnych zanurzonych głęboko w historii i to nawet gdy rozgrywają się współcześnie – wraca do świata wykreowanego w książce „Ideburga. Igranie z ogniem”. To świat Szczecina końca XIX wieku, w którym jak na dłoni widać cywilizacyjną zmianę. Zanika znaczenie wielkich szlacheckich rodów – arystokracji krwi, zastępowanych powstającymi z dnia na dzień fortunami kupieckimi i przemysłowymi – arystokracją pieniądza. 

To czas przełomu, który znamy też choćby z rozgrywającej się mniej więcej dekadę przed „Ideburgą” „Lalki” Bolesława Prusa czy też sportretowanej w „Ziemi obiecanej” Władysława Stanisława Reymonta. To czas napięć wynikających z przeradzania się wielkich nadziei w równie wielkie rozczarowania. To czas, do którego trzeba się dostosować jeśli nie chce się zostać w tyle, albo i wypaść na margines. Bohaterowie „Pod trzema cyklami” wiedzą to doskonale. Pytanie tylko jaką drogę wybiorą by wpasować się w nową rzeczywistość. Czy staną po stronie dobra czy zła.

Na ratunek bratu

Główna bohaterka, Ideburga von Flemming, Ida, wie przede wszystkim, że niewiele zdziała, jeśli postępować będzie zgodnie z konwenansami obowiązującymi młodą damę z tzw. dobrego domu. Kim jest dziewczyna o niepokornej duszy i buńczucznym usposobieniu? Dość powiedzieć, że gdy nie godzi się na to, by podczas spektaklu wypuszczono z klatek motyle, które z pewnością zginą w rozgrzanych kloszach lamp, przebrana za chłopaka zakrada się do teatru, by wykraść owady.

Gdy więc dowiaduje się, że jej brat, Heini, zaginął krótko po przyjęciu go do masońskiej loży, a dodatkowo oskarża się go o porwanie księcia Lamberta von Tasso-Lunzenau, spadkobiercę wielkiej przemysłowej fortuny, młoda kobieta nie może spokojnie czekać na rozwój wypadków i znowu postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Dzięki podstępowi opuszcza wieś, na którą została zesłana za udział w zdarzeniach, opisanych w pierwszym tomie, i wyrusza do Szczecina.

W sieci sensacji

Autor powierza bohaterce skomplikowane i niebezpieczne śledztwo. Także dlatego, że ma ona przeciw sobie ludzi, którzy w cyniczny sposób chcą wykorzystać zaistniałą sytuację. Jednym z nich jest Maksymilian Stiffer, dziennikarz „Berliner Tageblatt, który potrafi dotrzeć do sensacyjnych informacji i podgrzewać je nawet kosztem prawdy. Nie jest dla niego istotne czy brat Ideburgi rzeczywiście stoi za porwaniem Lunzenaua, za to chętnie łapie się każdej informacji, która mogłaby potwierdzić  przyjętą wcześniej tezę, a tym samym podnieść nakład dziennika, z niego zaś uczynić dziennikarską gwiazdę.

Stiffer nie waha się więc uciec do kłamstwa, jeśli jest ono ciekawsze od prawdy. I nie jest tu jedyny – kłamstwo, manipulacja, fałszerstwo mają się doskonale w mrocznym świecie Szczecina targanego zakulisowymi układami i interesami. W prowadzonej tu grze nie ma miejsca na idealizm, na wyrzuty sumienia, na wątpliwości ani na litość. Liczy się wygrana, choć nie każdy od początku zdaje się sobie sprawę, jak wysoka jest stawka. 

Pozory mylą

Ale liczy się też inteligencja, spostrzegawczość, dedukcja i determinacja – czyli cechy, którymi autor obdarzył Idę nie bez przyczyny. W tym starciu bezwzględnego zła z dobrem, po stronie tego drugiego staje bowiem postać szyta na miarę najlepszych detektywów tamtego czasu (czyta się tu nowość jaką jest „Studium w szkarłacie” Arthura Conan-Doyle’a), o bystrym umyśle, zdolnym złamać najbardziej nawet skomplikowany szyfr, a przy tym taka, której dodatkową siłą bywa to, że jest przez przeciwników niejednokrotnie niedoceniana, często wręcz lekceważona, jako panienka, której rewelacji nikt na pewno nie weźmie na serio. Ci co tak sądzą, nie wiedzą oczywiście, jak bardzo pozory potrafią mylić.

Ideburga jest siłą tej awanturniczej powieści sensacyjno-kryminalnej, ale Herman dba też o to, by skomplikowana intryga, w którą wrzuca bohaterkę, była z jednej strony ściśle osadzona w drobiazgowo zarysowanym historycznym tle, z drugiej jednak korespondowała z naszymi czasami, obnażając niejako powtarzalność pewnych schematów zachowań – czy to w świecie biznesu, czy mediów, czy wreszcie wymiaru sprawiedliwości. To sprawia, że „Pod Trzema Cyrklami” jest zarówno zajmującą przygodową powieścią historyczną, jak i uniwersalną opowieścią o nieustającej walce z kłamstwem, które nie cofnie się przed niczym, byle tylko osiągnąć swój cel.

Leszek Herman, Ideburga. Pod trzema cyrklami
Wydawnictwo Muza, 10 czerwca 2026
ISBN: 9788328739987

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej