„Error” Krzysztofa Domaradzkiego to wciągający cyberthriller. Ale to też opowieść o grzechu pychy, którego ceną może być nawet ludzkie życie. Recenzuje Przemysław Poznański.

Luksusowy jacht zacumowany w marinie z widokiem na wieżowce Dubaju i pełna dramatyzmu transakcja dolarowo-bitcoinowa na poważne kwoty – Domaradzki rozpoczyna swoją powieść z wysokiego C, wrzucając nas w opowieść rodem z thrillera rozgrywającego się w świecie establishmentu finansowego, petrodolarów i krwawych mafijnych porachunków. Wrzuca na chwilę, ale to wystarczy, byśmy dali się wchłonąć tej niepokojącej opowieści, niepozbawionej brutalności, w której zło ma oblicze cyfrowe, ale ofiary są jak najbardziej prawdziwe.
W jakimś sensie można powiedzieć, że autor „Erroru” (powieści wywodzącej się częściowo z audioserialu o tym samym tytule) hakuje nas sceną dubajską, ale jego phishing tymróżni się od procederu uprawianego przez różnego autoramentu cwaniaków łowiących naiwniaków w sieci, że dość szybko okazuje się obietnicą spełnioną, nawet jeśli rozgrywającą się w świecie zupełnie innej egzotyki i fortun liczonych nie zawsze liczbą zer na kontach. Jedno pozostaje niezmienne: „Error” to opowieść o ludziach, którzy uważają się za elitę, a w ich rozumieniu oznacza to, że wolno im wszystko. Zawsze. Wszędzie. I niezależnie od kosztów.
Niepokonani
Nie jest tak, że bohaterowie Domaradzkiego nie mają sumień. Nie są wszak literacką iteracją Kacpra Bergera ze znakomitego „Sprzedawcy” tegoż autora. Ich grzechem jest za to pycha, wyrażająca się w przekonaniu nie tyle nawet o byciu najlepszym (w czym potencjalnie nie ma nic złego), ile o byciu niezniszczalnym, niepokonanym. Lepszym od tych, którymi z tego właśnie powodu można gardzić. Wolno też nimi dowolnie manipulować, przestawiać jak pionki w większej od nich grze.
A co, jeśli takich „lepszych” będzie więcej? Problem właśnie w tym, że żadna rzeczywistość – a tym bardziej literacka – nie zniesie zbyt długo tak wielu krążących wokół siebie narcystycznych indywidualności. Prędzej czy później musi więc dojść do zderzenia, do konfrontacji, która dla większości z bohaterów będzie chwilą prawdy, obnażającą słabości i rysy na nieskazitelnym dotąd przekonaniu o własnej doskonałości. Bo jeśli opowiada nam autor o elicie pewnej swej nietykalności, to jednocześnie opowiada i o tym, jak łatwo taką pewność zburzyć.
Prosta robota
Dla Jacka Blajera, głównego bohatera „Erroru”, programisty współtworzącego nowy portal społecznościowy, takim momentem próby, weryfikującej jego przekonanie o własnej wielkości, będą niespodziewane dla niego konsekwencje zlecenia hakerskiego, jakie przyjmie od człowieka schowanego za nickiem Marie#Kondo. Coś, co miało być prostą, a przy tym opłacalną robotą, okaże się szybko początkiem mrocznych zdarzeń, które zachwieją nie tylko dotychczasowym życiem Blajera, ale przede wszystkim polską rzeczywistością, w tym krajową sceną polityczną.
Dość powiedzieć, że wrzuca nas autor w jednej z pierwszych scen w chaos, który rozegra się na Stadionie Narodowym w chwili, gdy okaże się, że liczba biletów na mecz Polska-Niemcy znacząco przekracza liczbę miejsc na trybunach. A jakby tego było mało, w jednej chwili od obiektu zostaje odcięty prąd, zaś na telefonach mieszkańców stolicy pojawia się przerażający w swej treści komunikat Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Na szczytach władzy
Jeśli wybucha panika, to także w Kancelarii Premiera. Oto mszczą się bowiem wieloletnie zaniedbania i lekceważenie przez rząd Mariusza Malinowskiego, szefa partii Godność i Równość, kwestii cyberbezpieczeństwa. I tak kolejna osoba, dotąd przekonana o swym geniuszu, pewna politycznej przyszłości – tak swojej jak i formacji, na czele której stoi – musi stawić czoła zderzeniom nieprzewidzianym i obdzierającym przez to władzę z przywdziewanej przez nią maski nieomylności.
Oto okazuje się bowiem, że wystarczy jeden człowiek, a co najwyżej niewielka grupa ludzi, by w krótkim czasie sparaliżować kraj, podważając wiarygodność rządzących i wystawiając ich na ataki mediów i opozycji. Malinowski – w swej pysze przekonany dotąd o sile państwa, w tym służb, którymi zawiaduje – musi sprawdzić, jak to możliwe, że krajowe instytucje okazały się bezbronne wobec zagrożeń z cyberprzestrzeni. Musi też zrobić wszystko, by znaleźć i ukarać winnych. To przecież może być kwestia jego politycznego być albo nie być.
Walka na śmierć i życie
Domaradzki prowadzi od tej pory intrygę dwutorowo, skupiając się z jednej strony na Blajerze i jego pełnych niebezpieczeństw próbach dotarcia do prawdy o podłożu działań, w które został wplątany, z drugiej – na wszystkim tym, co dziać się będzie z inicjatywy premiera i jego ludzi, ale i z inicjatywy tych, którzy dojrzą szansę na zmianę układu sił. Cyberthriller – a więc opowieść o śmiertelnej walce rozgrywającej się w dużej mierze w przestrzeni wirtualnej, w świecie kodów zadających całkiem realne ciosy, staje się także po części thrillerem politycznym, w którym toczyć się będzie gra o najwyższą polityczną stawkę.
„Error” staje się przez to opowieścią po wielokroć mroczną. Po pierwsze dlatego, że opowiadającą o kłamstwie jakim może być to, co rozgrywa się w świecie zer i jedynek, kodów tworzących ułudę rodem z deep fake’ów, ale też o tym, jaką blagą może być to, co kryje się pod politycznymi deklaracjami ludzi zdolnych do wszystkiego, by utrzymać się na stołku. Za zgnilizną politycznych układów, knowań i cynizmu. Po drugie to także opowieść mroczna mrokiem jak najbardziej namacalnym – biorącym się z opowieści o śmierci i zniszczeniu, jakie pojawiają się, gdy zapominamy, że ceną za pychę może być nawet ludzkie życie. Po trzecie wreszcie – książka Krzysztofa Domardzkiego jest opowieścią o naszej pysze. O zadufaniu każdego z nas, którzy na co dzień ignorujemy cyfrową higienę, klikając – jak jeden z trzecioplanowych bohaterów, pracujący w telewizyjnej stacji – w co popadnie, bez refleksji, że możemy stać się ofiarą cyberprzestępców. Ostatecznie bowiem wszystko, co wydarza się w powieści jest w gruncie rzeczy skutkiem planu może i złowieszczego, za to opartego na sumie pojedynczych ludzkich omyłek wynikających z przekonania o nieomylności.
Krzysztof Domaradzki, Error
Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice, 23 października 2024
ISBN: 9788382308297
Sin of Pride | “Error” by Krzysztof Domaradzki is an engrossing cyberthriller. But it is also a story about the sin of pride, the price of which may even be human life. Przemysław Poznański reviews.

