Dał nam „Śniadanie u Tiffany’ego” i „Z zimną krwią”. „Jestem alkoholikiem, jestem homoseksualistą, jestem geniuszem” – pisał o sobie. 100 lat temu urodził się Truman Capote.

Poranna kawa postawiła go na nogi. Uchylił drzwi i wyjrzał przed dom, a potem leniwie zszedł po schodach po leżący na chodniku „The New York Times”. Z oddali dochodził szum aut przemierzających Brooklyn Bridge, ale sama Willow Street była pusta, jakby Bóg uznał w nocy, że uraczy tę część miasta pomorem, który dotknie wszystkich poza mieszkańcem domu pod numerem 70. Może zresztą chodziło o lokalny potop, bo wokół lśniły wciąż niewielkie kałuże, czerwone od odbijających się w nich ceglastych fasad domów. Jak krew, pomyślał, ale zaraz odrzucił od siebie tę przykrą myśl i wrócił do salonu.
Rozsiadł się w fotelu i rozłożył płachtę gazety, ale nic nie przykuło jego uwagi. Do czasu. Na ostatniej stronie dojrzał nagle maleńki artkuł. Wzmiankę na trzysta słów o odległej zbrodni. „Rolnik z Kansas zabity. Czteroosobowa rodzina zamordowana w Kansas”. Poczuł dreszcz, choć nie miał pojęcia, dlaczego. Co obchodziła go śmierć rodziny Clutterów? „To najwyraźniej przypadek psychopatycznego zabójcy” – krzyczały do niego litery. Przecież takich informacji było codziennie na pęczki. Czemu ta jedna go poruszyła? Miał wrażenie jakby przeznaczona była właśnie dla niego. Siedem lat później książka „Z zimną krwią”, jego pierwsza i ostatnia powieść non-fiction, przyniosła mu literackie uznanie i stała się międzynarodowym bestsellerem.
Z Luizjany do „The New Yorkera”
Truman Capote urodził się – jako Truman Streckfus Persons – 30 września 1924 roku w Touro Infirmary w Nowym Orleanie w Luizjanie. Szybko został jednak wysłany do Monroeville w Alabamie, gdzie przez kolejne kilka lat był wychowywany przez krewnych matki. To tam poznał Harper Lee, która po latach została uznaną pisarką, autorką „Zabić drozda” i dożywotnią przyjaciółką Capote. Podobno przyszły autor „Śniadania u Tiffany’ego” pisać nauczył się sam – zanim rozpoczął pierwszy rok nauki w szkole widywano go ze słownikiem i notatnikiem. Nic dziwnego, że fikcję pisać zaczął już w wieku 8 lat, a w wieku lat 11 zgłosił nawet opowiadanie „Old Mrs. Busybody” do lokalnego konkursu literackiego dla dzieci i otrzymał wyróżnienie.
Po ukończeniu szkoły średniej Truman Capote przez pewien czas pracował jako goniec w redakcji tygodnika „The New Yorker”, co stworzyło mu okazję do nawiązania pierwszych kontaktów literackich. Zaczynał od pisania i publikowania opowiadań, jak choćby opublikowanej w 1945 roku w magazynie „Mademoiselle” „Miriam”.
Pierwsza powieść i właściwy debiut
W tym samym roku zaczął pisać powieść „Letnia przeprawa” (Summer Crossing), która ukazała się dopiero w 2005 roku. Uważana była za zaginioną przez ponad 50 lat, a odkryto ją wraz z innymi odręcznymi notatkami Capote’a i wystawiono na aukcję w 2004 roku. Grady – niezależna i urocza bohaterka tej powieści jest zapowiedzią słynnej Holly Golightly, wykreowanej przez autora w „Śniadaniu u Tiffany’ego”.
Właściwym debiutem powieściowym Capote’a były „Inne głosy, inne ściany” (Other Voices, Other Rooms, 1948) – to na poły autobiograficzna książka, której bohaterem jest 13-letni Joel Harrison Knox. Po śmierci matki, samotny, zniewieściały chłopiec, zostaje wysłany z Nowego Orleanu, aby zamieszkać ze swoim ojcem, który porzucił go tuż po narodzinach. Przybywając do Skully’s Landing, ogromnej, popadającej w ruinę rezydencji na odosobnionej plantacji w stanie Missisipi, Joel poznaje ponurą macochę Amy, jej kuzyna Randolpha, geja i dandysa, buntowniczą chłopczycę Idabel, dziewczynę, która zostaje jego przyjaciółką oraz dwóch czarnoskórych opiekunów domu. Widzi również widmową „queerową damę” z „grubymi, spływającymi lokami”, która obserwuje go z górnego okna. W końcu, gdy chłopiec dołącza do queerowej damy w oknie, akceptuje swoje przeznaczenie, którym jest bycie homoseksualistą – ta samoakceptacja nie jest poddaniem się, lecz wyzwoleniem. W domu nie ma za to ojca, a miejsce jego pobytu pozostaje tajemnicą. Prawda przejdzie jego najśmielsze oczekiwania. Capote sam twierdził, że głównym tematem powieści jest poszukiwanie ojca przez syna. Powieść trafiła na listę bestsellerów „New York Timesa” i pozostała tam przez dziewięć tygodni, sprzedając się w ponad 26 000 egzemplarzy.
Gejsza na śniadaniu
W 1949 roku ukazał się tom opowiadań „A Tree of Night and Other Stories” (w Polsce wydany jako „Miriam”), a dwa lata później pisarz opublikował kolejną powieść „Harfa traw” (The Grass Harp), przerobioną potem na sztukę. To historia osieroconego chłopca i dwóch starszych pań, które obserwują życie z drzewa. Ostatecznie opuszczają swoje tymczasowe schronienie, aby naprawić stosunki między sobą i innymi członkami społeczeństwa. Bohaterowie tej książki uciekają w dzieciństwo, chroniąc się w ten sposób przed okrucieństwem „normalnego” życia.
Podobne przesłania zawiera opowiadanie „Śniadanie u Tiffany’ego” (Breakfast at Tiffany’s¸1958), portretujące młodą dziewczynę, która nie chce stabilizacji i nawet na wizytówce umieszcza informację, że znajduje się permanentnie „w podróży”. Jesienią 1943 roku anonimowy narrator zaprzyjaźnia się z Holly Golightly. Oboje zajmują mieszkanie w kamienicy na Upper East Side na Manhattanie. Holly to osiemnasto-, dziewiętnastolatka, która przyjechała z prowincji. Nie ma pracy i żyje z kontaktów towarzyskich z bogatymi mężczyznami, którzy zabierają ją do klubów i restauracji, dają jej pieniądze i drogie prezenty. Według Capote’a Golightly nie jest prostytutką , ale „amerykańską gejszą ”.
O dwóch takich co zrabowali trochę drobnych
Przełomem w twórczości Capote była powieść „Z zimną krwią” (In Cold Blood, 1966), utrzymana w zupełnie odmiennym tonie i napisana inną techniką niż wcześniejsza proza. To bowiem „powieść dokumentalna”, drobiazgowo rekonstruująca szczegóły krwawej zbrodni, popełnionej przez dwóch recydywistów na czteroosobowej rodzinie farmerskiej z miasteczka Holcomb, a następnie przedstawiająca równie szczegółowo przebieg procesu i zachowanie się zabójców przed wyrokiem i po nim, aż po sam dzień egzekucji.
15 listopada 1959 roku w domu Clutterów na River Valley Farm pod Holcomb odnaleziono ciała członków rodziny. Herbert, jego żona Bonnie, córka Nancy i syn Kenyon zostali związani i zastrzeleni. Zginęli w ciągu jednej nocy w niewyjaśnionych okolicznościach. Po wnikliwym śledztwie ujęto morderców: Richarda „Dicka” Hickocka i Perry’ego Smitha. Zabójców skazano na śmierć przez powieszenie. Motywem zbrodni okazał się napad rabunkowy. Łupem przestępców padło jednak około 50 dolarów, przenośne radio oraz lornetka.
Na ołtarzu sztuki
Capote pisaniu książki poświęcił kilka lat. Przeprowadził obszerne badania, sporządzając 8000 stron notatek. Jego badania obejmowały również listy od kolegi Smitha z armii, Dona Cullivana, który był obecny podczas procesu. Po tym, jak przestępcy zostali znalezieni, osądzeni i skazani, Capote przeprowadził osobiste wywiady zarówno ze Smithem, jak i Hickockiem. Smith szczególnie fascynował Capote’a; w książce jest przedstawiony jako bardziej wrażliwy z dwóch zabójców. Książka nie została ukończona, dopóki Smith i Hickock nie zostali straceni.
„Z zimną krwią” okazało się ostatnią ukończoną powieścią Capote. Przez wiele lat pracował nad zamierzoną na proustowską skalę powieścią „Answered Prayers”, której jednak nigdy nie skończył pisać. Zachowane trzy rozdziały wydano w 1987 roku, z podtytułem „The Unfinished Novel” (Wysłuchane modły. Powieść nieukończona). Powieść, o wyraźnie autobiograficznym charakterze, portretująca nowojorskie środowisko artystyczne wraz z jego międzynarodowymi koneksjami, wywołała wzburzenie z powodu agresywnych i drastycznych charakterystyk wielu luminarzy amerykańskiego życia artystycznego i intelektualnego. „Książka, o której mowa, jest moim ostatecznym dokonaniem. Jest dziełem człowieka przez pięćdziesiąt lat wiernie służącego na ołtarzu sztuki, zwłaszcza literatury. To było moje życie. Nie mam dzieci. Są nimi moje dzieła” – pisał (Gerald Clarke, Truman Capote, PIW 2008, tłum. Jarosław Mikos).
Dni błogości
W ukończeniu pracy przeszkodziła pisarzowi śmierć. Truman Capote zmarł w wieku niespełna 60 lat, w domu swej starej przyjaciółki Joanne Carson. Przyczyną śmierci była choroba wątroby, związana z alkoholizmem. W latach 70. XX wieku pisarz wielokrotnie trafiał do klinik odwykowych, a do opinii publicznej trafiały też wieści o jego załamaniach psychicznych. Capote poddał się liftingowi twarzy, schudł i eksperymentował z przeszczepami włosów.
„Jeszcze nie jestem święty” – pisał o sobie. „Jestem alkoholikiem. Jestem narkomanem. Jestem homoseksualistą. Jestem geniuszem. Oczywiście, mógłbym być wszystkimi czterema z tych wątpliwych rzeczy i nadal być świętym”. Zmarł w Los Angeles, 25 sierpnia 1984 roku i został skremowany. „Płakałem, jak ziemia zdaje się płakać za wiosną w środku zimy, ale się nie bałem, bo nic – tak sobie mówiłem – nic nie może odebrać nam naszych dni błogości” – wspominał go ostatni partner, Jack Dunphy.
“I am an alcoholic, I am a homosexual, I am a genius” | He gave us ‘Breakfast at Tiffany’s’ and ”In Cold Blood.” “I am an alcoholic, I am a homosexual, I am a genius,” he wrote about himself. 100 years ago Truman Capote was born.

