artykuł

Grzegorz Kalinowski o „Odzyskanym 46” | Byliśmy na premierowym spotkaniu

– Poprzez losy mojego bohatera pokazałem los tysięcy warszawiaków, zmuszonych po wojnie do opuszczenia stolicy – mówił Grzegorz Kalinowski podczas premiery swojej najnowszej powieści „Odzyskany 46”, trzeciego tomu sensacyjno-historycznej serii z Wincentym Rybskim.   

„Odzyskany 46” kontynuuje watki powieści „Granatowy 44” i „Wyzwolony 45”. To historia przygód przedwojennego komisarza Policji Państwowej Wincentego Rybskiego, który tu występuje w podwójnej roli: ścigającego i ściganego.

To powieść o trudach i niebezpieczeństwach powojennego życia, w której fikcja przeplata się z historycznymi wydarzeniami. Bohater Kalinowskiego trafia na Dolny Śląsk, do Kłodzka, czyli tzw. ziemie odzyskane – miejsce odebrane Niemcom, zasiedlane przez przybyszów z całej Polski.

Przeczytaj także:

Różne drogi, różne powody

– Poszukiwani nowego miejsca do życia, przede wszystkim właśnie na ziemiach odzyskanych, było los tysięcy, jeśli nie setek tysięcy warszawiaków, którzy rozjechali się w poszukiwaniu nowego domu – mówił Grzegorz Kalinowski. – Różne były te drogi ewakuacji, różne były też powody: od politycznych, a wiec chęci ucieczki, po przyziemne, bo w zburzonej Warszawie zwyczajnie nie było jak i gdzie żyć. Nieliczne lokale, które przetrwały, były przepełnione, warunki życia w stolicy były bardzo ciężkie – przypominał pisarz.

Zaznaczał, że o procesie przejmowania ziem odzyskanych wciąż za mało się mówi, b o prawda bywa bardzo bolesna.

– Będąc ofiarami wojny sami też wypychaliśmy Niemców za nową granicę, a przy okazji bardzo źle traktowano przy tym Polaków, którzy te ziemie zamieszkiwali od pokoleń, traktując ich jak Niemców, a więc osoby niepożądane – mówił autor „Odzyskanego 46”.

Zobacz także:

W powieści pojawia się tle postać aresztowanego przez UB pułkownika „Radosław” Mazurkiewicza, który apeluje do akowców by się ujawniali.

– Wychowałem się w czasach, gdy „Radosław” był jedynym wyższym oficerem Armii Krajowej, który funkcjonował w życiu publicznym. Pisząc o nim, musiałem zmierzyć się z moimi wspomnieniami z lat 80., w których funkcjonował jako bohater i pokazać go w roku 1945, gdy uznano go za zdrajcę, kogoś, kto rozczarował swoja postawą – opowiadał Kalinowski.

Glaca i szaber

Ważnym wątkiem powieści jest wszechobecne szabrownictwo, szerzące się na ziemiach odzyskanych. Na Dolny Śląska wyrusza nawet mająca rozprawić się z tym procederem specgrupa Milicji Obywatelskiej o kryptonimie „Glaca”, której dowódcą jest polecany przez towarzyszy z NKWD porucznik Biały.

– Skala szabrownictwa była niewyobrażalna. Od skali megaprzemysłowej, realizowanej przez władze ZSRR, które wagonami wywoziły poniemiecki majątek, przez wywożenie fragmentów miast, by odbudowywać inne miasta czy wyposażenia np. szkół, by dawać to innym szkołom, aż po powszechny szaber prywatny.

Grzegorz Kalinowski zdradził też swojej pisarskie plany: jeszcze w tym roku ma się ukazać piaty tom serii „Śmierć frajerom”. Tm razem akcja rozgrywać się będzie w Hiszpanii, na statku „Stefan Batory”, ale przede wszystkim w Moskwie, do czego zainspirowała pisarza m.in. powieść Sany Krasikov „Patrioci”.

Przeczytaj także:

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: