artykuł

Wojciech Gunia poleca na Święta | Nie tylko literatura grozy

Co pisarze polecają do czytania w czasie Świąt i w końcówce roku? Zobaczcie propozycje Wojciecha Guni, autora m.in. książek „Powrót”, „Nie ma wędrowca, „Miasto i rzeka” czy „Dom wszystkich snów”.

Znany autor powieści i opowiadań z gatunku literatury grozy poleca:

Jakub Bielawski, „Dunkel” (Vesper): Dunkel to szokująca powieść o powojennych losach mieszkańców Ziem Odzyskanych. Na przecięciu horroru, realizmu magicznego oraz surowej, lecz poetyckiej narracji rodem z prozy McCarthy’ego powstała ściskająca za gardło historia o międzypokoleniowym dziedziczeniu traumy, o władzy, jaką nad kolejnymi pokoleniami mają rany doznane przez przodków. Dunkel hipnotyzuje, dręczy, zsyła złe sny, ale jest w tej powieści coś głęboko humanistycznego: pełna empatii zaduma nad kruchością ludzkiego życia uwikłanego w historię.

Anna Maria Wybraniec, „Niebo, ptaki i robaki” (Phantom Books): Niebo, ptaki i robaki to debiutancki, konceptualny zbiór opowiadań sytuujących się w obszarach nieoczywistej, niebanalnej literatury grozy. Myliłby się jednak ten, kto spodziewałby się, że Wybraniec straszy swoich czytelników jakimiś potworami, które zagrażają postaciom: sednem trwogi rozsadzającej te teksty jest lęk przed istnieniem. Wybraniec z wielką wrażliwością portretuje ludzi, którzy okazali się niekompatybilni z rzeczywistością, którzy próbują od niej uciec, choć, jak pisał w swoim poemacie Mam szczególny plan dla tego świata Thomas Ligotti:

nie ma sposobu, by uciec z tego świata,
wnika on nawet w twój sen
i stanowi jego substancję,
Zostałeś schwytany we własne śnienie,

Gdzie nie ma żadnej przestrzeni
uwięziony na zawsze tam, gdzie nie istnieje czas
gdzie nie możesz uczynić nic, czego nie kazano ci uczynić

Nie ma nadziei na ucieczkę z tego snu
który nigdy nie był twój
I nawet słowa, które mówisz, to tylko jego słowa
a mówisz jak zdrajca
wydany na jego nieustanne tortury.





Łukasz Krukowski, „Bieganie po torach” (Dom Horroru): Fantastyczny debiut zaledwie dwudziestoletniego autora, który zabiera nas w podróż inicjacyjną, a w zasadzie w horror inicjacyjny: opowieść o odzieraniu się ze złudzeń, którym to procesem nazywamy coś takiego jak „dojrzewanie”. Niepokojąca, surrealistyczna, im bliżej końca tym coraz bardziej apokaliptyczna historia sprawnie łączy powieść młodzieżową i powiastkę filozoficzną. Hip-hop, black metal, koniec sztuki i koniec świata. To jest właśnie Bieganie po torach.

Marcin Majchrzak, „Stacja” (Dom Horroru): Kolejny tegoroczny debiutant i kolejny brawurowy horror. Coś zawisło ciężkiego w powietrzu, ponieważ wreszcie młodzi twórcy literatury grozy, zamiast powtarzać chwyty konwencji dla samej zabawy z konwencją, zaczęli przy pomocy poetyki grozy rozliczać się z polską rzeczywistością. I taka jest właśnie Stacja: to przepełniona goryczą, ciemna od poczucia beznadziei opowieść o zmarnowanym życiu i o złu, które siedzi w każdym z nas.

Mikołaj Starzyński, „Antynatalizm. O niemoralności płodzenia dzieci” (Towarzystwo naukowe im. Stanisława Andreskiego): Bezdzietność z wyboru to jedno z ukrytych tabu naszej kultury. Pogląd, wedle którego sprowadzanie na ten świat kolejnych istot jest działaniem nieetycznym, budzi w ludziach odruchowy sprzeciw. Tymczasem Mikołaj Starzyński prezentuje – w przystępny, wyważony sposób – racje stojące za tym poglądem. Na tym też polega wartość jego książki: kiedy uważnie wczytamy się prezentowany tok myślenia i zapoznamy się z przytoczonymi kontekstami etycznymi i filozoficznymi odkryjemy, że tej oburzającej myśli, jaką jest antynatalizm, trudno przeciwstawić jakieś racjonalne argumenty. Choćby dlatego warto zmierzyć się z tą książką, rzucającą wyzwanie jednemu z najbardziej pierwotnych imperatywów naszej biologii.

Zobacz także:

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: