Reklamy
artykuł

10 października poznamy laureatów literackiego Nobla | W tym roku dwie nagrody

Już za dwa tygodnie, 10 października, poznamy laureatów literackiej nagrody Nobla za rok 2019 i za… 2018. To efekt nieprzyznania nagrody rok temu w wyniku skandalu, jaki dotknął Akademię Szwedzką.

Profesor Carl-Henrik Heldin wygłasza przemówienie otwierające ceremonię wręczenia Nagrody Nobla w Filharmonii Sztokholmskiej | Copyright © Nobel Media AB 2017. Photo: Alexander Mahmoud

Data ogłoszenia laureatów podana została na oficjalnej stronie Fundacji Noblowskiej. Jak można się spodziewać, o godz. 13.00 Anders Olsson, czyli obecny  przewodniczący komitetu noblowskiego ds. literatury otworzy słynne drzwi w Akademii Szwedzkiej, by ogłosić dwa nazwiska, lub – symbolicznie – ogłosić najpierw laureata za 2018 roku, by wyjść ponownie i ogłosić tegorocznego zwycięzcę.

Molestowanie i przecieki

Skandal, który uniemożliwił wybranie w zeszłym roku laureata wybuchł w listopadzie 2017 roku, kiedy to osiemnaście kobiet oskarżyło o molestowanie seksualne Jeana-Claude’a Arnaulta, francusko-szwedzkiego fotografa, a jednocześnie męża byłej już członkini Akademii Szwedzkiej Katariny Frostenson. Jednocześnie na jaw wyszło, że sama Frostenson była źródłem przecieku informacji o siedmiu nazwiskach laureatów Nagrody Nobla z dziedziny literatury. Jak pisał szwedzki dziennik „Dagens Nyheter” chodziło o Wisławę Szymborską (1996), Elfriede Jelinek (2004), Harolda Pintera (2005), Jean-Marie Gustave’a Le Clézio (2008), Patricka Modiano (2014), Swietłany Aleksijewicz (2015) i Boba Dylana (2016). Po tych kontrowersjach ze stanowisk w Akademii Szwedzkiej zrezygnowali Sara Danius ( to ją zastąpił Olsson), Peter Englund, Klas Östergren, Sara Stridsberg, Kjell Espmark i Katarina Frostenson i Sara Stridsberg. W tej sytuacji Akademia nie była w stanie przyznać nagrody.

Nowa Nagroda

Lukę próbowała zapełnić Nya Akademien czyli Nowa Akademia, która jednorazowo przyznała swoją nagrodę. Lista czterdziestu sześciu nazwisk powstała na podstawie głosowania szwedzkich bibliotekarzy, którzy mogli wskazać dowolnego autora, pod warunkiem, że napisał przynajmniej dwie książki, z których jedna ukazała się w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Potem finałową czwórkę wybrano dzięki głosom internautów, a zwyciężczynię, którą została Maryse Condé, wskazało jury. Zupełnie Inna Opowieść wsparła przyznanie tej nagrody finansowo, zostając jej srebrnym partnerem (silver supporter).

Zmiany, zmiany, zmiany

Szwedzka Akademia musiała podjąć kroki, by nagroda nie straciła prestiżu. Przede wszystkim zmieniony został regulamin Akademii, który teraz umożliwia członkom rezygnację. Wybrano dzięki temu kilku nowych członków, którzy zastąpili tych, wplątanych „w konflikt interesów lub dochodzenia karne”. „Choć potrzeba czasu, aby w pełni odzyskać zaufanie, zarząd Fundacji Noblowskiej uważa, że ​poczyniono krok we właściwą stronę. Dzięki reformom, które zostały wdrożone i zaplanowane, Akademia Szwedzka ma szansę nie tylko zostawić za sobą ostatni rok, ale też stać się lepiej funkcjonującą organizacją w przyszłości” – czytamy w oświadczeniu.

Dla kogo Nobel i dlaczego dla Magaret Atwood

Od lat w gronie laureatów wymieniani są Haruki Murakami czy Ngugi wa Thiong′o, a także Adam Zagajewski. Być może jednak tym razem Akademia postawi na pisarki – nie tylko dlatego, że w obliczu skandalu, którego ofiarami były kobiety, byłby to rodzaj symbolicznego zadośćuczynienia, ale także dlatego, że dotychczas na ponad setkę literackich Nobli tylko czternaście trafiło w ręce pisarek.

Kilka miesięcy temu w felietonie dla Polityka.pl wymieniałem konkretne nazwiska i będę się tego wyboru trzymać. Przede wszystkim stawiałbym bowiem na Margaret Atwood, znana przede wszystkim z „Opowieści podręcznej” – wstrząsającej opowieści o piekle kobiet w dystopijnym świecie. Tu nawet nie tyle płeć pisarki jest istotna, co poruszana przez nią tematyka – jej książki to wielka walka o prawa kobiet. A że pisarka właśnie opublikowała kontynuację „Opowieści”, czyli „The Testaments”, której klasę od razu potwierdziła nominacja do The Booker Prize, taki wybór byłby w pełni uzasadniony.

…lub Olgi Tokarczuk?

Spośród kobiet chętnie zobaczylibyśmy wszyscy Olgę Tokarczuk w roli laureatki Nobla. To możliwe – pisarka jest rok rocznie nominowana do najbardziej prestiżowych nagród literacki, zdobyła The Man Booker International Prize za „Biegunów”, w tym roku ma kolejną szansę na National Book Award for Translated Literature, tym razem za „Prowadź swój pług przez kości umarłych”.

Osobiście jako laureatkę chętnie zobaczyłbym też Maryse Condé, nagrodzoną „Noblem alternatywnym”. To bowiem jedna z najwybitniejszych autorek języka francuskiego, pisząca o piekle kolonializmu i postkolonialnym chaosie.

Reklamy

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: