wywiad

Bartosz Żurawiecki: Od literatury oczekuję, żeby mnie nie nudziła | 10 pytań na nasze 10-lecie

Zupełnie Inna Opowieść ma już ponad 10 lat. Czy dekada to dużo, czy mało? Pytamy o to ludzi literatury. Pytamy ich też, jak im upłynęła ostatnie 10 lat, co stworzyli, czym się zachwycili, co planują. Dziś Bartosz Żurawiecki.

Bartosz Żurawiecki, fot. Krzysztof Plebankiewicz

– Teraz pracuję nad…sobą. I nad jedną opowieścią gotycką. Czyli, krótko mówiąc, nad dwoma horrorami – mówi Bartosz Żurawiecki, krytyk filmowy, dziennikarz, pisarz i dramaturg. W 1996 został laureatem Nagrody im. Krzysztofa Mętraka dla młodego krytyka filmowego. W 2005 zadebiutował powieścią „Trzech panów w łóżku, nie licząc kota”. W tym samym roku wydał zbiór dramatów „Erotica alla polacca. Nowele dramatyczne”. 19 października 2007 ukazała się jego trzecia książka – „Ja, czyli 66 moich miłości”, a w 2011 „Nieobecni”. Jest też autorem książek „Do Lolelaj. Gejowska utopia”, „Festiwale wyklęte”, „Ojczyzna moralnie czysta. Początki HIV w Polsce” (finał Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego 2024), „Primadonna. Biografia Bogusława Kaczyńskiego”, a także współautorem książek „Homofobia po polsku”, „Autorzy polskiego kina” i „Parametry pożądania: kultura odmieńców wobec homofobii”. 15 marca 2024 roku opublikowaliśmy wywiad wideo z pisarzem.

Zupełnie Inna Opowieść: 10 lat – dużo? Mało?

Kiedyś wydawało mi się, że to dużo, dzisiaj widzę, że to nic. Ze zdziwieniem odkrywam na przykład, że jakiś film powstał dziesięć lat temu. A ja byłem przekonany, że wczoraj. Tak samo jest z wydarzeniami zarówno życia publicznego, jak i osobistego. Jeszcze się z nich nie otrząsnąłem, a tu już minęła cała dekada. Znowu trzeba wymienić dowód osobisty.

Debiutowałeś jako autor prozy w 2005 roku. Z czym kojarzy ci się ten czas? Czy dostrzegasz istotne kamienie milowe w swojej twórczości?

– W wymiarze społecznym kojarzy mi się że śmiercią Jana Pawła II i całym towarzyszącym temu zadęciem. Z tygodniową żałobą, w czasie której czułem się jak w opresyjnej, obłąkanej teokracji. Potem zwycięstwo PIS-u w wyborach i pierwsze próby tworzenia państwa autorytarnego. Spacyfikowany przez policję marsz równości w Poznaniu. No i tak – czas mojego debiutu i towarzyszących temu stresów i nieporozumień. Summa summarum był to dość podły rok.

Co do „kamieni milowych”, to nie używałbym tak górnolotnych określeń. Na pewno przełomowy był rok 2019, gdy wydałem pierwszą książkę „non fiction”.

10 lat? Kiedyś wydawało mi się, że to dużo, dzisiaj widzę, że to nic. Ze zdziwieniem odkrywam na przykład, że jakiś film powstał dziesięć lat temu. A ja byłem przekonany, że wczoraj. Tak samo jest z wydarzeniami zarówno życia publicznego, jak i osobistego. Jeszcze się z nich nie otrząsnąłem, a tu już minęła cała dekada. Znowu trzeba wymienić dowód osobisty.

Czy gdybyś mógł cofnąć czas, zmieniłbyś coś w swoich pisarskich decyzjach?

– Tak, zmieniłbym wiele. Może nawet wszystko.

Jak zacząłeś pisać? I dlaczego?

– Zacząłem pisać, jak wszyscy, w szkole. A że dostawałem dobre oceny za wypracowania, to uwierzyłem, że piszę nieźle. Wiele lat później stwierdziłem, że są rzeczy, których nie wyrażę w tekstach krytycznofilmowych, więc trzeba spróbować innych form. I tak do tej pory próbuję, wierząc, że kiedyś mi się wreszcie uda powiedzieć w książkach to, co mam na myśli.

Dokończ: Gdybym jednak nie został pisarzem, to byłbym…

– Pacjentem szpitala psychiatrycznego.

Uważasz swoje pisarskie marzenie za spełnione? Jeśli tak, to dlaczego. Jeśli nie, to co jest tym marzeniem?

– Nie mam pojęcia, co jest moim pisarskim marzeniem. Jak je spełnię, to obiecuję, że przestanę pisać.

Czego oczekujesz od literatury? Swojej literatury i literatury w ogóle.

– Żeby mnie nie nudziła.

Co do „kamieni milowych”, to nie używałbym tak górnolotnych określeń. Na pewno przełomowy był rok 2019, gdy wydałem pierwszą książkę „non fiction”.

Jakie książki (albo inne dzieła kultury) ukształtowały cię – jako człowieka, jako pisarza? (ulubione książki, ulubieni pisarze). Masz ulubionego bohatera literackiego? Swojego? Cudzego?

– W szkole podstawowej zachwycał mnie Edgar Allan Poe. W liceum zachwycało mnie „Sto lat samotności”. Na studiach „Nieznośna lekkość bytu”. Potem już tylko „Tristram Shandy”. Ulubieni bohaterowie literaccy – Obłomow i kancelista Bartleby; ten, który powtarza „Wolałbym nie”.

Kiedy nie piszę, to…

– Nie zarabiam.

Nad czym teraz pracujesz?

– Nad sobą. I nad jedną opowieścią gotycką. Czyli, krótko mówiąc, nad dwoma horrorami.

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej