artykuł

Dał nam „Akademię Pana Kleksa”, „Kaczkę Dziwaczkę” i „Na straganie” | 125 (albo 127) lat temu urodził się Jan Brzechwa

Dał nam „Akademię Pana Kleksa”, „Kaczkę Dziwaczkę”, „Na straganie”, „Na Wyspach Bergamutach”. 125 (albo 127) lat temu urodził się Jan Brzechwa, poeta, pisarz, satyryk i… prawnik, autor komentarza do ustawy o prawie autorskim.

Tak naprawdę nazywał się Lesman. Jeśli to nazwisko kojarzy się wam z Bolesławem Leśmianem, to nie ma w tym przypadku. Autor „Klechd sezamowych” był bowiem kuzynem Brzechwy i to on zresztą wymyślił mu pseudonim, który z czasem stał się jego nazwiskiem.

W piętnaście minut był już w Warszawie: / „Tutaj – powiada – dłużej zabawię!”*

Jan Brzechwa, for. Wikimedia Commons

Jan Brzechwa urodził się 15 sierpnia 1898 roku w Żmerynce (dziś Ukraina), co kazałoby obchodzić w tym roku 127. rocznicę jego urodzin, albo w 1900 roku. Te pierwszą datę pisarz umieścił własnoręcznie w podaniu o weryfikację jako członka ZAIKS-u, tę drugą podawał po małżeństwie z osobą znacznie od siebie młodszą. Do dziś widnieje ona w encyklopediach i słownikach PWN. W 1916 roku wyjechał do rodziców do Kazania, gdzie rozpoczął studia na wydziale weterynarii, ale rzucił je i przeniósł się na polonistykę, którą również porzucił na rzecz prawa, by właśnie w tej dziedzinie nauki uzyskać dyplom Uniwersytetu Warszawskiego. Jednocześnie wstąpił też do 36 pułku Legii Akademickiej i jako ochotnik, uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej.

Jeszcze jako nastolatek zadebiutował w 1915 roku, publikując pierwsze wiersze w piotrogrodzkim „Sztandarze” oraz w kijowskich „Kłosach Ukraińskich”. Po demobilizacji w 1920 i rozpoczęciu studiów prawniczych zaczął dorabiać jako autor tekstów satyrycznych oraz piosenek i skeczy. Współpracował wówczas ze znanymi kabaretami, m.in.: Qui Pro Quo, Czarny Kot czy Morskie Oko. Posługiwał się najczęściej pseudonimami „Szer-Szeń” oraz „Inspicjent Brzeszczot”.

Jak pan może, / Panie pomidorze?!**

A kapusta rzecze smutnie:
„Moi drodzy, po co kłótnie,
Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!”

Jako adwokat w latach 1924-1939 pełnił nawet funkcję radcy prawnego ZAiKS-u, ponieważ specjalizował się w prawie autorskim. Przygotował wtedy komentarz do ustawy o prawie autorskim z 1926 roku – książka ta przygotowywana do druku w 1939 ocalała w formie egzemplarzy korekty drukarskiej. Nie przestawał też jednak pisać poezji. W 1926 ogłosił poetycki tom „Oblicza zmyślone”. Pierwszy tomik wierszy dla dzieci – „Tańcowała igła z nitką” wydano w 1938 (w tym tomiku znalazły się takie wiersze, jak: „Pomidor”, „Żuraw i czapla”, czy też „Na straganie”).

Rok po wydaniu pierwszego tomu z wierszami dla dzieci, w 1939 wydano tom „Kaczka dziwaczka”, zawierający m.in. wiersze: „Znaki przestankowe” i „Sójka”.

Nad rzeczką opodal krzaczka
Mieszkała kaczka-dziwaczka,
Lecz zamiast trzymać się rzeczki
Robiła piesze wycieczki.

Raz poszła więc do fryzjera:
„Poproszę o kilo sera!”
Tuż obok był apteka:
„Poproszę mleka pięć deka”.

Z apteki poszła do praczki
kupować pocztowe znaczki.
Gryzły się kaczki okropnie:
„A niech tę kaczkę gęś kopnie!”

Ja wam po prostu pootwieram głowy i naleję do nich oleju***

Podczas II wojny światowej Brzechwa uniknął wywózki do getta czy obozu zagłady, mimo że się nie ukrywał i pracował jako robotnik rolny w gospodarstwie na Służewcu. Tego okresu dotyczy pewna dykteryjka, którą Krzysztof Varga przytaczał w artykule „Brzechwa dzieciofob, czyli kompleks bajkopisarza: („Duży Format”, w: „Gazeta Wyborcza”, 16 maja 2013): „Jest anegdota, którą [Mariusz] Urbanek przytacza, jak Brzechwa na gestapo wylądował, gdzie się przyznał od razu do bycia Żydem, nawet Niemcom propozycję złożył, by go od razu zabili, bo on sensu w życiu i tak już nie znajdzie, skoro ukochana kobieta go nie chce. Gestapowcy osłupieli, potem zarżeli, bo kogoś tak obłąkanego jeszcze nie spotkali, Brzechwę ze swoich kazamat wygonili. On po chwili wrócił po torcik, który dopiero co kupił i zapomniał (…)”.

Ten czas to jeden z najważniejszych okresów twórczości bajkopisarza – napisał wówczas m.in. „Akademię pana Kleksa”. To historia dwunastoletniego, niesfornego, rudego Adasia Niezgódki, który zostaje umieszczony w tytułowej akademii wraz z dwudziestoma trzema innymi chłopcami – wszyscy o imionach zaczynających się na literę A. Opiekuje się nimi pan Kleks z pomocą Mateusza – uczonego szpaka, który wymawia jedynie końcówki wyrazów. Pierwsze wydanie z ilustracjami Jana Szancera (przyjaciela Brzechwy) ukazało się w Warszawie w 1946 roku nakładem autorów. Dwie książki będące kontynuacją „Akademii”, a więc „Podróże pana Kleksa” i „Tryumf pana Kleksa”, ukazały się kolejno w 1961 i w 1965 roku.

Pomyśl tylko, co ty pleciesz! / To zwyczajne kłamstwa przecież”****

Po II wojnie światowej Brzechwa powrócił do zawodu prawnika, był m.in. radcą prawnym w Spółdzielni Wydawniczej „Czytelnik”, jednocześnie działał w PEN Clubie. Był również członkiem rzeczywistym Międzynarodowej Komisji Prawa Autorskiego. W latach 50. XX w. pisał socrealistyczne wiersze propagandowe, gloryfikujące partię (do której sam nie należał) i ustrój socjalistyczny. W 1964 podpisał list pisarzy polskich, protestujących przeciwko listowi 34, skierowanemu przeciw cenzurze w PRL.

Postawa poety, a przede wszystkim jego krytyka wobec pisarzy żyjących na emigracji, wywołała ostrą polemikę ze strony Mariana Hemara: „Drwisz z emigracji, że u was jest sznycel, / I kościół pełny, i już w szafie kiecki. / A nasza groza – że sowiecki szpicel / Węszy po kraju, że żołdak sowiecki / Butami depce krwawy bruk Warszawy / I że to znaczy „Tryumf słusznej sprawy”. // Jeśli tam wolność sumienia i słowa, / Jeżeli taka odwaga cywilna, / Napisz – co myślisz o Polsce bez Lwowa? / Napisz – co myślisz o Polsce bez Wilna?”.

I tylko… wysp tych nie ma*****

Najbardziej znana powieść Brzechwy „Akademia pana Kleksa” dwukrotnie została przeniesiona na srebrny ekran. Po raz pierwszy w 1984 roku, gdzie w rolę tytułowej postaci wcielił się Piotr Fronczewski. Po raz kolejny „Akademia” trafiła na kinowe ekrany pod koniec 2023 roku (a do szerokiej dystrybucji w styczniu następnego roku). Tym razem była to swobodna adaptacja książki w reżyserii Macieja Kawulskiego, w której zamiast Adasia pojawia się Ada Niezgódka, a Piotr Fronczewski wcielił się w Doktora Paj-Chi-Wo, zaś Pana Kleksa zagrał Tomasz Kot. Książka ta doczekała się też swojej adaptacji scenicznej w wersji musicalowej w Teatrze Muzycznym Roma w Warszawie, którą na deski teatralne przenieśli Wojciech Kępczyński oraz Daniel Wyszogrodzki. Autorem muzyki był Andrzej Korzyński, który był też autorem przebojów z filmu Krzysztofa Gradowskiego.

Jan Brzechwa zmarł z przyczyn naturalnych 2 lipca 1966 w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Ale jego twórczość wciąż jest przywoływana. Wiersze Brzechwy znajdziemy choćby na płycie Grzegorza Turnaua „To tu, to tam” („W prowincjonalnym małym mieście” i „Marta”) czy „Tutaj jestem”  („Wzdłuż ulic”, „24 smutki”, „Niebo i ziemia” i „Słowicza”).

Dwadzieścia cztery smutki
to zwykła nasza doba.
I dzień jest nie za krótki,
i noc się nam podoba...
Deszcz pada nieustanny
i nudny, i nużący,
za oknem chodzą panny
smucące się niechcący....

Za oknem wieczór spływa
po dachach i po rynnach,
i ciemność odpoczywa
bezpieczna i bezczynna...

Usiądę sam za stołem,
zamyślę się wieczyście
o życiu niewesołym,
przez które ze mną szliście.
O naszym domu niskim
i o wysokim niebie,
o wszystkich i o wszystkim -
i za was, i za siebie...

[24 smutki]

* Siedmiomilowe buty
** Pomidor
*** Akademia Pana Kleksa
**** Kłamczucha
***** Na Wyspach Bergamutach

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej