Spokojny obserwator | Ryszard Grzyb, Ja chrząszcz

Świat, do którego wciąga nas swoją poezją Ryszard Grzyb, pozbawiony jest nadziei. To świat klatek, które sami dla siebie tworzymy i świat absolutu, który w najlepszym wypadku jest „łagodnym bezmiarem nieba”, choć częściej przybiera postać „małych bogów”, którzy „pierdzą / śmieją się do rozpuku / dłubią w nosie/ pokazują język”.   „(…) Śniło mi się, że … Czytaj dalej Spokojny obserwator | Ryszard Grzyb, Ja chrząszcz