Kraków, koks i krew | Gaja Grzegorzewska, Betonowy pałac

„Jak mało malin! a jakie czerwone / By krew”… Świat umiejscowionego w Krakowie „Betonowego pałacu” Gai Grzegorzewskiej nie zna pardonu, to świat bezwzględnie okrutny, świat, do którego najlepiej nie wkraczać. Chciałoby się nawet zakrzyknąć: nie jedźcie do Krakowa! Każdy rozdział „Betonowego pałacu” rozpoczyna się od motta. Tego jednego, rodem z „Balladyny” Słowackiego, jednak w książce … Czytaj dalej Kraków, koks i krew | Gaja Grzegorzewska, Betonowy pałac