artykuł

Byliśmy na planie serialu „Nielegalni” | Reportaż z dnia zdjęciowego

W biurach Agencji Wywiadu trwa nerwowa atmosfera. Ale tylko między komendami „akcja” i „stop”, a więc podczas ujęcia. Gdy na planie serialu CANAL+ „Nielegalni” kamera przestaje pracować, na twarzach aktorów i ekipy widać tylko maksymalne skupienie. Od tego zależy przecież, jak wiele ujęć powstanie tego dnia.

Nowoczesny biurowiec na warszawskim Bródnie otoczony jest pojazdami ekipy filmowej. W tygodniu tętni korporacyjnym życiem, więc twórcy filmowi mogą pracować tu tylko w weekendy. Pierwsze osoby zjawiły się na planie o godz. 8.30, a dzień zdjęciowy ekipa skończy po godz. 21. Na plan nie tyle się wchodzi, co wjeżdża windą. Mieści się on bowiem na ostatnich piętrach biurowca, co ma tę zaletę, że możemy oglądać roztaczający się za panoramicznymi oknami imponujący widok na nowoczesną, usianą wieżowcami Warszawę. Jak się dowiadujemy, filmowcy lubią ten budynek, dlatego miał już wielokrotnie okazję zagrać w filmach. Tym razem jednak czeka go naprawdę duża rola – w serialu „Nielegalni”, realizowanym według bestsellerowych powieści Vincenta V. Severskiego. Realizowanym, trzeba to przyznać, z rozmachem.

Grzegorz Damięcki (Konrad Wolski) i Vincent V. Severski

Na piętrze czeka na aktorów, statystów i ekipę rozpuszczalna kawa, herbata (czarna i zielona) oraz woda mineralna. Później przyjdzie też czas na posiłek w zaparkowanym przy budynku autobusie, ale to dopiero wtedy, gdy reżyser uzna, że nakręcił wszystkie ujęcia, do których wymagane jest – widoczne za oknami – światło dzienne.

Wnętrze biurowca – utrzymane w zimnych, szarych, barwach – gra siedzibę Agencji Wywiadu. Wydaje się, że nie była tu konieczna ingerencja scenografa, ale to tylko złudzenie. „Grają” co prawda autentyczne biurka czy komputery, ale całości umiejętnie dodano klimatu biurowca służb specjalnych – często dzięki drobnym, ale istotnym dodatkom, jak choćby naklejkom z logotypem Agencji na szklanych ścianach. W tym tej najważniejszej, informującej, że wchodzimy właśnie do gabinetu jej szefa – Marka Bielika. Znamy tę postać z powieści Severskiego, choć tam nazywa się Belik i pełni nieco inną funkcję.

Trzecia od lewej Agnieszka Grochowska (Ewa)

Trwa ujęcie. Przez mikrofon padają słowa „set”, „łącz”, „akcja”. Zza przycienionych szyb widać siedzące przy biurku sylwetki Ireneusza Czopa (Bielik), Agnieszki Grochowskiej (Ewa) i Grzegorza Damięckiego, który wciela się w postać głównego bohatera czyli Konrada Wolskiego, szefa Wydziału Specjalnego Q Agencji Wywiadu. Ściany, choć szklane, skutecznie tłumią dźwięki prowadzonego dialogu, ale tego, co mówią aktorzy, posłuchać można w pomieszczeniu odsłuchu naszpikowanym najnowocześniejszą elektroniką. Na umieszczonych tu ekranach obserwujemy obraz z dwóch różnych kamer , ale to co wychwytują mikrofony, słychać dzięki słuchawkom (nam przypadają te z naklejką „GOŚĆ” oraz… „PRODUCENT”). Podczas kręcenia ujęć obowiązuje wszak na planie bezwzględna cisza.

Reżyser Leszek Dawid

Według nas scena rozmowy w gabinecie Bielika wychodzi świetnie, ale reżyser Leszek Dawid („Jesteś bogiem”, „Ki”) zarządza dubel, a potem kolejny i kolejny. „Nielegalni” to serialowa superprodukcja i wyraźnie widać to w podejściu całej ekipy do wykonywanej pracy. Wszystko musi być tu dopięte na ostatni guzik.

Vincent V. Severski przybywa na plan około południa. Widać, że jest tu znanym i lubianym gościem. Wszyscy witają go z uśmiechem, Leszek Dawid natychmiast zaprasza go do „gabinetu Bielika” i proponuje, że zrobi pisarzowi zdjęcie z Grzegorzem Damięckim. Ale na takie prywatne rozmowy nie ma tu wiele czasu – reżyser szybko przechodzi do kręcenia kolejnej sceny. Widzimy gabinet na piętrze, z którego Szef Agencji Wywiadu wychodzi w chwili, gdy dostrzega przechodzącą obok Ewę. Postanawia pójść za nią, by spytać o najnowsze wieści… z Mińska.

Przemysław Poznański (Zupełnie Inna Opowieść) i Vincent V. Severski

Severski uważnie obserwuje kręconą scenę. Jak na byłego oficera wywiadu przystało, zauważa otaczające go szczegóły planu, w tym mapę zachodniego sąsiada Polski wiszącą za jego plecami. To element autentycznego wyposażenia biura, w którym kręcone są zdjęcia.

– Nie prowadzimy, jako wywiad, działań na terenie Niemiec, więc taka mapa raczej nie byłaby potrzebna – śmieje się. Ale uznaje, że o ile ten szczegół w ogóle będzie widoczny na ekranie, to znawcy tematu potraktują go jak dobry żart.

Ireneusz Czop (Bielik) i reżyser Leszek Dawid

Aktorzy i statyści zajmują „pierwsze pozycje”, na które muszą wrócić przed rozpoczęciem każdego kolejnego dubla. Najpierw kamera kręci od tyłu idącą po antresoli biura Ewę i ścigającego ją Bielika, potem czas na kontrplan i wreszcie – po kilku dublach – na filmowanie szczegółów, jak choćby wyciąganie przez Ewę z kieszeni telefonu komórkowego. Ekrany wszystkich urządzeń grających w filmie świecą intensywnie na zielono – w to miejsce na etapie postprodukcji będzie można wmontować już właściwy obraz.

Przemysław Jakub Hinc (Zupełnie Inna Opowieść) i Vincent V. Severski

Spędzamy na planie kilka godzin. W tym czasie jesteśmy świadkami realizacji zaledwie trzech scen. Ale już po nich widać, że serial nie będzie wierną adaptacją bestsellerowego szpiegowsko-politycznego cyklu Vincenta V. Severskiego, rozpoczętego książką „Nielegalni”, a wydawanego od 2011 roku przez wydawnictwo Czarna Owca. Z pewnością jednak ekranizacja zachowa jej nastrój i przesłanie.

– Nie da się przełożyć moich książek jeden do jednego na serial. Dlatego trzeba zostawić swobodę twórczą scenarzystom i reżyserowi. Nie mam z tym problemu. Nie podchodzę do tej ekranizacji w sposób egoistyczny i nie upieram się, by wszystko wyglądało tak, jak to opisałem. Bardzo się cieszę, że moje postaci czy wątki zostały ubogacone – zaznacza pisarz. Dla niego najważniejsze było, że scenarzyści – Dorota Jankojć-Poddębniak, Maciej Kubicki i Bartosz Staszczyszyn – uważnie słuchali jego opinii i uwag. – Nie tylko tych związanych z technicznymi aspektami zawodu szpiega – zaznacza. – Chcieli poznać też moje doznania, towarzyszące konkretnym wydarzeniom opisanym w powieści – mówi Severski.

Vincent V. Severski

„Nielegalni” to serial mocno osadzony we współczesnych realiach polskich służb specjalnych, w którym osobiste porachunki, zadawnione rany i polityczne ambicje splatają się w pełnej napięcia akcji w Warszawie, Stambule, Sztokholmie i Mińsku. Serial będzie sobie liczył dziesięć odcinków, z których pierwsze pięć reżyserował Leszek Dawid, a pozostałe Jan P. Matuszyński. Ekipa zakończyła już zdjęcia na Białorusi i w Turcji, Szwecji i Warszawie. Premierę serialu zapowiedziano na jesień tego roku w CANAL+ i CANAL+ 4K Ultra HD.

Poza Grzegorzem Damięckim, Agnieszką Grochowską i Ireneuszem Czopem na ekranie zobaczymy też m.in. Sylwię Juszczak, Filipa Pławiaka, Adama Woronowicza, Tomasza Schuchardta, Jana Frycza, Arkadiusza Detmera oraz Andrzeja Seweryna. Z obsady międzynarodowej warto wymienić  norweską aktorkę Synnøve Macody Lund (gra w „The Girl in the Spider’s Web” – najnowszej ekranizacji prozy Stiega Larssona), rosyjskiego aktora Sergeya Frolova („Девушка с косой” – w Polsce wyświetlany pod festiwalowym tytułem „Dziewczyna z kosą”) czy ukraińską gwiazdę filmu „Дедушка” – Fatimę Gorbenko. Za kamerą stanęli operatorzy Piotr Sobociński jr i Kacper Fertacz, Producentem wykonawczym serialu jest firma TELEMARK Anna Kępińska i Maciej Kubicki („Bez tajemnic”, „Pakt”, „Uwikłani”).

Przemysław Poznański, Przemysław Jakub Hinc

Vincent V. Severski
Reklamy

2 komentarze

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.